Tablica 14

Zarośla leszczynowe Fiołkowej Góry

 

Podczas spaceru ścieżką po zboczu Fiołkowej Góry napotykamy malownicze, cieniste zarośla leszczynowe. Niektóre z tych krzewów mają po 7-9 m średnicy i tyleż wysokości. Wiek najgrubszych pni sięga 70-80 lat, jednak najstarsze karpy korzeniowe mają zapewne 200 i więcej lat. Skąd wzięła się tutaj tak liczna populacja tego krzewu? Z pewnością przy ścieżce rosły niegdyś drzewa liściaste – może jako szpaler śródpolny, a może las grądowy. Po nich swoją szansę w walce o światło słoneczne z siewkami i odrostami drzew wykorzystały leszczyny. Zapewne wyrosły tu z orzechów przyniesionych przez wiewiórki – słusznie nazywane plantatorami leszczyny. Te sympatyczne, rude gryzonie, zbierając i zakopując w ziemi zapasy na zimę, tworzą prawdziwe spichlerze orzechów, po czym zapominają o niektórych „orzeszkowych skarbach”, dając im szansę  wykiełkować wiosną. Leszczyna wyjątkowo dobrze rośnie na nasłonecznionych obrzeżach lasów tak jak tu, na stokach Fiołkowej Góry, na styku z polami uprawnymi.

 

Leszczyna zarażona...

W sąsiedztwie Fiołkowej Góry znajduje się komercyjna plantacja leszczyny. Jednak zbiorom orzechów zagraża pewien chrząszcz – słonik orzechowiec, którego można rozpoznać po długim ryjku, przypominającym trąbę słonia. Samica tego chrząszcza składa jaja wewnątrz młodych orzechów, a wyklute larwy zjadają całe ich wnętrze. Masowe pojawienie się słonika orzechowca może spowodować ogromne straty, dlatego na uprawach stosuje się środki zwalczające tego szkodnika.

 

Leszczyna mityczna...

W mitologii nordyckiej i celtyckiej leszczyna, a przede wszystkim jej owoce – orzechy – były symbolem mądrości. Jeden z irlandzkich mitów opowiada o Jeziorze Mądrości, wokół którego rosło dziewięć leszczyn. Żyjący w zbiorniku łosoś zjadł z każdego krzewu po jednym orzechu i w ten sposób posiadł wiedzę całego świata. Jednak złowił go legendarny irlandzki wojownik – Fionn mac Cumhail, który wtedy był jeszcze uczniem pewnego poety. Przebiegły mentor kazał Fionnowi usmażyć rybę. Przyszły wojownik oparzył się tłuszczem i odruchowo, aby uśmierzyć ból, włożył palec do ust. Dzięki temu, całkowicie przypadkiem, to jemu, a nie poecie, udało mu się posiąść całą mądrość łososia.

Leszczynowa aleja
Leszczynowe zarośla na Fiołkowej Górze
Leszczynowe zarośla na Fiołkowej Górze
Leszczynowe kwiatostany

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? - PODAJ SWÓJ ADRES EMAIL I ŚLEDŹ NASZEGO NEWSLETTERA.