Za kulisami...

Czasem stoją na czele, innym razem znajdują się w samym środku akcji, a niekiedy, z uwagi na specyfikę zadań (albo upalny dzień) pozostają nieco w cieniu. Nie robią wokół siebie szumu, nie domagają się zaszczytów, ani nie łakną sławy. A jednak to oni stoją za wieloma udanymi przedsięwzięciami Ogrodu. Któż to taki? Nasi wolontariusze!

 

Czy są wspaniali? Bezapelacyjnie!

Czy lubią do nas przyjeżdżać? Twierdzą, że tak, a my im wierzymy.

Czy my lubimy, kiedy do nas przyjeżdżają? Uwielbiamy i doceniamy smile

 

Dlatego postanowiliśmy odsłonić kulisy, a ich zachęcić, aby się ujawnili oraz dali poznać szerszemu światu.

Dziękujemy za zaufanie i oddajemy im głos (w kolejności alfabetycznej).

 

                  

Adaś

Jestem już na emeryturze, ale nie wyobrażam sobie życia w bezruchu. Aktywnie spędzam czas, należę do royal rangers (gdzie jestem druhem) i kiedy żona przyniosła mi ulotkę o planowanym projekcie zaciekawił mnie w niej m.in. punkt mówiący o organizacji zabaw dla dzieci. I tak rozpoczęła się moja przygoda z ŚOB, która trwa do dzisiaj. Zdobyłem tutaj mnóstwo różnorodnych doświadczeń oraz wiedzy na temat przyrody i zagadnień z nią związanych, a wiadomości te wykorzystuję również do zajęć z młodymi rangersami. Mogę powiedzieć z całą pewnością, że praca z roślinami jest wspaniała, ale głównym powodem, dla którego przyjeżdżam do ŚOB są ludzie. To tutaj spotkałem ludzi dobrej woli. Chcę być z Wami cały czas, pokazywać Ogród nowym osobom i przyjeżdżać z grupami dzieci, by one też skorzystały na tym edukacyjnie.

 
          

Adrian

Trafiłem do Wolontariatu sam nie wiem jak. Pewnego dnia Isia dała mi do podpisania jakiś papier i tak już zostałem:) Choć mój wkład sprowadza się do grania w piłkę i zjadania darmowego posiłku:) Co mi to daje? Fajne spędzanie czasu w bardzo fajnym miejscu.

               

Agnieszka

Doktorantka Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego. Dodatkowo technik farmacji, muzyk instrumentalista w zakresie gry na oboju – członek Górniczej Orkiestry Dętej „Bytom”. Wspólnie z orkiestrą nagrałam płyty, wśród nich płyta pt. „Muzyka sakralna”. Współpracuję ze Śląskim Ogrodem Botanicznym (ŚOB) w Mikołowie prowadząc warsztaty dla dzieci i młodzieży jako edukator ekologiczny a także dodatkowo zajmuję się wolontariatem. Dla mnie wolontariat jest wyzwaniem. Dzięki pracy wolontariackiej zyskuję uśmiech dziecka, radość rodzica, a także poznaję nowych przyjaciół. Uważam, że dobrze jest robić coś więcej w życiu, oprócz pracy, nauki, czy spotkań ze znajomymi.

 

Gdy kolejne Święta w ogrodzie ruszają, wolontariusze pełne ręce pracy mają,

jedni dzieci zabawiają, które z różnych stron Polski do Ogrodu z rodzicami przybywają,

drudzy na grę terenową zapraszają oraz bajki maluszkom czytają,

a jeszcze inni z grupą w teren ruszają i wspólnie tajemnice Fiołkowej Góry zgłębiają.

 

 

             

Andrzej – wykształcenie wyższe, mgr inż. elektryk, mieszka w Ornontowicach, pracował na kopalni Makoszowy w Zabrzu, aktualnie na emeryturze, w latach 2005–2012 prezes GKS Gwarek Ornontowice, żona Janina, 3 dzieci, zainteresowania – sport, turystyka, ogród.

 

Mieszkam niedaleko Sośniej Góry, więc Śląski Ogród Botaniczny mam na wyciągnięcie ręki. Zawsze marzyłem, by przebywać wśród zieleni i kolorowych kwiatów. Skąd takie marzenia? Po ukończeniu studiów na Wydziale Elektrycznym Politechniki Śląskiej rozpocząłem pracę na kopalni Makoszowy w Zabrzu. Tam przepracowałem 27 lat jako osoba dozoru na dole kopalni – świątek, piątek i niedziele. Wtedy pracowało się wszystkie soboty jako normalny dzień pracy, zaś niedziele, przynajmniej dwie, były apelowe. Kiedy przebywałem pod ziemią, w ciemnościach i duszącym pyle, to w chwilach przerwy zamykałem oczy i w wyobraźni widziałem siebie na zielonej łące wśród kolorowych kwiatów i promieni słońca. To były cudowne chwile, ale niestety trwały krótko. Teraz na emeryturze postanowiłem spełnić te marzenia. W wolnym czasie udaję się do Ogrodu Botanicznego i już jestem na zielonej łące wśród kolorowych kwiatów.

 

 

 

 

Ania i Paweł wespół w zespół

tworzą tandem

na 102

 

 

Ania

Studentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Śląskiej (3 rok); członek Samorządu Studenckiego Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki; a, i jeszcze uczę angielskiego w szkole językowej... 

Zainteresowania : języki obce, teatr, metodyka nauczania języków obcych, rękodzieło.

Wolontariusz od 2013 roku, na wolontariat trafiłam z polecenia Marzenki; wolontariat daje mi satysfakcję, poczucie dobrze zagospodarowanego czasu i własnego rozwoju (kreatywność, cierpliwość i jeszcze parę innych cech;-)

 

Paweł

Absolwent studiów technicznych o profilu energetycznym na Wydziale Inżynierii Środowiska i Energetyki; pracuje: dużo, za dużo, o dużo za dużo.

Zainteresowania : żeglarstwo, majsterkowanie

Wolontariusz od 2015 roku, bo "Ania mu kazała". :D cierpliwości sobie przez wolontariat nie musi wyrabiać, bo przecież jest z Anią. 

 

 

 

 

 

             

Nela i Rysiek - również występują najczęściej razem, w idealnie zgranym duecie

 

Aniela czyli Nela

Mam na imię Nela, mieszkam w Mikołowie. Mam dwóch synów Macieja i Seweryna oraz pięcioro wnucząt. Jestem na emeryturze i wreszcie mam czas na wszystko co mnie interesuje. Lubię kino, sztukę, dużo podróżuję, kocham ogrody, szczególnie ŚOB. Z wielkim zainteresowaniem śledzę tworzenie się ogrodu botanicznego, a obecnie mogę nawet wykonywać pewne prace na jego rzecz w ramach wolontariatu. Uczestniczyłam w dwóch projektach organizowanych przez ŚOB dla osób 60+ "Spotkajmy się pod jabłonią" oraz "Ogród dobrej woli", który przygotowywał uczestników do wolontariatu. Nasz mikołowski ogród botaniczny oraz ludzie w nim pracujący tworzą nowy klimat miasta.

            

Rysiek

Urodziłem się w Zabrzu. Z wykształcenia jestem inżynierem telekomunikacji, a ponieważ prawie cała moja kariera zawodowa była związana z tworzeniem nowych obiektów, stąd też częste były zmiany miejsca zamieszkania. Ostatecznie dopracowałem się emerytury mieszkając w Mikołowie, więc dalszych zmian się nie spodziewam. Lubię Mikołów, jego historię i jego mieszkańców. Tu mam swój dom z ogródkiem, choć niestety, do synów i wnucząt muszę jeździć daleko.

Każdy ogród botaniczny jest dla mnie takim szczególnym parkiem miejskim, w którym można wypocząć, przyjemnie spędzić czas, coś ciekawego zobaczyć, usłyszeć, dotknąć, poczuć. Powstawanie ogrodu botanicznego w Mikołowie śledziłem niemal od samego początku i mogę o sobie powiedzieć, że jestem jego wiernym sympatykiem. Dzięki uczestnictwu w projektach „Spotkajmy się pod jabłonią” i „Ogród dobrej woli” mogłem lepiej poznać nie tylko zasoby przyrodnicze Ogrodu Botanicznego, ale także nawiązać sympatyczne więzi z jego załogą. Odkryłem nowe dla mnie możliwości współpracy w ramach wolontariatu. Już nie tylko korzystam, ale mogę też coś dać od siebie. W każdych warunkach i nawet przy pewnych ograniczeniach zdrowotnych zawsze można znaleźć zajęcie. Jeśli moje ręce i umysł mogą się jeszcze komuś przydać, a szczególnie jeśli tym kimś są dzieci odwiedzające Ogród Botaniczny, to moja satysfakcja jest ogromna.

          

       

          

 

 

 

 

 

 

Jadzia

Jestem emerytowaną nauczycielką wychowania fizycznego, a wolontariuszką w Śląskim Ogrodzie Botanicznym jestem od 4 lat. W zimie opiekuję się kwiatami wewnątrz budynku i ścianą wertykalną w Centrum Edukacji Przyrodniczej i Ekologicznej na Sośniej Górze, czasem jestem w ,,banku nasion". Natomiast wiosnę, lato i jesień spędzam na kolekcjach roślin, warzywniku, sadzie (plewienie, cięcia pielęgnacyjne, zbieranie nasion, usuwanie kwiatostanów z rododendronów itp).W drodze do lub po skończonej pracy staram się zrobić parę zdjęć i podzielić się nimi na Facebooku. Pracuję wśród zieleni, słyszę śpiew ptaków, rechot żab. Przebywam nie tylko wśród zieleni ale młodych, sympatycznych, życzliwych osób. Oczywiście praca fizyczna wpływa korzystnie na mój stan zdrowia.

   

Kasia

Mam na imię Kasia i chodzę do 2 klasy liceum. W Śląskim Ogrodzie Botanicznym jestem wolontariuszem juz od 3 lat, czyli prawie od początku Śląskiego Kalendarza Ekologicznego! Jest to naprawdę wspaniała sprawa, bo każde święto jest inne i na każdym możemy spotkać ludzi z masą dobrej energii. Już sam ogród pozawala poczuć tę atmosferę spokoju i radości, a kiedy dodamy do tego wszystkich pracowników, którzy bardzo nas wspierają i wolontariuszy, których cały czas przybywa to nie może nie być świetnej zabawy! W dodatku na końcu zawsze dostajemy podziękowanie za prace, kiedy tak naprawdę my tylko się wspaniale bawimy z przyjaciółmi! 

   

Krysia

Od 4 lat jestem na emeryturze. Zrobiło się więcej czasu, który należało sobie zagospodarować. Oddałam się swoim pasjom, których wcześniej nie mogłam realizować. W międzyczasie zmieniłam miejsce zamieszkania. Zapisałam się do PTTK, ER, Biblioteki, MDK, UTW. Zwiedzam kraj i nie tylko. Częściej odwiedzam instytucje kultury. Nauczyłam się makramy, qullingu, wszelkiego rodzaju haftów, robienia biżuterii, koronki klockowej, wikliny papierowej itp. Uczestniczę w zajęciach yogi i pilates. Doba dla mnie jest za krótka. Poznałam wielu wspaniałych, pełnych pasji ludzi.

Do ogrodu trafiłam dzięki sąsiadce, która pokazała mi ulotkę o tworzonym w 2014 roku projekcie "Ogród dobrej woli". Organizowane wykłady i warsztaty dostarczyły mi wielu informacji i refleksji. Lubię innym pomagać, przynosi mi to satysfakcję, zwłaszcza gdy praca przynosi efekty. W miarę posiadanych sił będę to czynić dalej. Nic bowiem tak człowieka nie cieszy, jak "dawanie" siebie innym.

       

Natalia J.

Absolwentka studiów magisterskich na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach na kierunku wzornictwo, specjalizacja: komunikacja wizualna.

W życiu zawodowym zajmuje się projektowaniem graficznym, fotografią i social media.

W Śląskim Ogrodzie Botanicznym zajmuje się właśnie tym - grafiką i robieniem zdjęć m.in. dla Pracowni Edukacji. Zainteresowania: projektowanie graficzne, fotografia,

tańce latynoamerykańskie, teatr niezależny.

Strona internetowa: http://natjon.mywebzz.com/

     

Natalia K.

Jestem absolwentką Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego. Pracuję w Państwowej Inspekcji Sanitarnej, gdzie zajmuję się monitoringiem jakości wody. Od 3 lat odkrywam uroki przyrody Mokrego, gdzie przeprowadziłam się z Katowic. Zmiana miejsca zamieszkania pozwoliła mi również odkryć tak niezwykłe miejsce jakim jest Śląski Ogród Botaniczny. Na początku byłam tylko gościem i obserwatorem ale pozytywna atmosfera tego miejsca i tworzący ją ludzie, spowodowała, że podjęłam decyzję o zaangażowaniu się w działalność Ogrodu poprzez dołączenie do grona wolontariuszy. Moją przygodę z wolontariatem rozpoczęłam w 2016 roku pomagając w organizacji warsztatów w ramach imprez Śląskiego Kalendarza Ekologicznego. Prywatnie przyroda zawsze była moją pasją, ponieważ bycie „biologiem” to nie tylko wykształcenie ale również „cechy” charakteru, które dają nam większą wrażliwość na piękno otaczającego nas świata.

         

Ola

Urodziłam się 18.05.1969 r. w Zbrosławicach, uczęszczałam do I liceum w Zabrzu /profil biologiczno-chemiczny/, skończyłam szkołę muzyczną I stopnia w Zabrzu. Po liceum następny krok edukacyjny to Studium Ochrony Środowiska /specjalista ds. ochrony powietrza przed zanieczyszczeniem ha, ha – nigdy niestety nie pracowałam po tym kierunku/. Pasje i zainteresowania - trekking górski, narciarstwo w każdej formie, pasjonatka Dolnego Śląska i dobrej książki, zwichrowana na punkcie grzybów i stron np. grzyby. pl

   
   

 

Dziękujemy również drugiej Oli, Oldze, Julii, Wiktorii, Dawidowi, Kubie i innym, którzy podają nam pomocne dłonie. Miejsca na stronie jest jeszcze sporo – zachęcamy odtajnienia się;-)

 

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? - PODAJ SWÓJ ADRES EMAIL I ŚLEDŹ NASZEGO NEWSLETTERA.